Kolejny gorący, bądź duszny dzień - wszystkie okna pootwierane, człowiek próbuje się skoncentrować na nauce lub pisaniu planu marketingowego, a tu z oddali słychać jakieś straszne dźwięki. To zbliża się grupa grajków-cyganów. Grają oni na tych swoich skrzypkach (te są fajne) i akordeonach (ich nie znoszę, a te przebijają się najbardziej)
grrrr... nawet sensownie zdania nie umiem sklecić przy tych pajacach, a okna nie można zamknąć bo się człowiek ugotuje...
Niech szybko przysyłają mi shotguna to może jakiegoś ustrzelę i będzie spokój.








--
Hello!
My gallery is here feel invited
My prints [link]
Thanks for support.
--
widzę, po journalu, że sesja wre
ja mam pewnie podobnie na weterynarii ^^
pozdrowienia
Ania, Lucjan i Kicia
Znalazłam Cię
--
"What is lost can never be returned,
the only things left are ruins."
My English is very bad...
--
The Cat, Who Walks On His Own Ways
Previous Page12Next Page